Wulgarne wyzwiska, rzucanie o ścianę, podduszanie, klepanie po pośladkach dziewczynek - takie zarzuty padały podczas kontroli domu dziecka prowadzonego przez Caritas w Ostrowie Kaliskim. - Ktoś musi za to odpowiedzieć - mówią wolontariusze i darczyńcy.
Jej zachowanie należy ocenić jako incydentalne. Sąd wziął również pod uwagę pozytywną prognozę kryminologiczną - wyjaśnia warunkowe umorzenie postępowania rzecznik kaliskiego sądu, Marek Urbaniak. - To oburzające - mówią rodzice.
- To jest plaga, z którą od lat walczymy. Nie ma na to zgody miasta ani mieszkańców. Strażnicy miejscy zamalowywują napisy, dzień później pojawiają się kolejne - mówi Sandra Jankowska, rzeczniczka urzędu miasta
W kaliskim sądzie zapadł wyrok o odszkodowanie za pobicie w szkole. Domagał się go ojciec dziewczynki pobitej przez kolegę ze starszej klasy. Władze Kalisza liczyły, że odszkodowanie zapłaci ubezpieczyciel, ale sąd wykazał winę szkoły, więc odszkodowanie po uprawomocnieniu się wyroku będzie musiało wypłacić miasto.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.