Ratownicy zapowiadają, że zgłoszą policji naruszenie nietykalności cielesnej. Szpital staje jednak po stronie pacjenta: - To zdarzenie nie było chuligańskim wybrykiem - zapewnia jego rzecznik.
Rzecznik Praw Pacjenta wszczął postępowanie wyjaśniające w związku z prawdopodobieństwem naruszenia praw pacjentki do dokumentacji medycznej. Szpital tłumaczy się "przeoczeniem pracownika".
Kaliska placówka nie odpowiadała przez wiele tygodni ani pacjentce z podejrzeniem urosepsy, ani Rzeczniczce Praw Pacjenta, która postanowiła zainterweniować. Lecznica szybko zareagowała za to na pytania Wyborczej.
Wirtualne miliony z Funduszu Medycznego stały się kołem zamachowym kampanii wyborczej Katarzyny Sójki. Ministra jeździ po szpitalach i wręcza symboliczne czeki.
Dziewczyny spacerowały dziką alejką wzdłuż jednego ze stawów. Runął na nie konar wierzby rosnącej nad brzegiem. Wszystkie potrzebowały pomocy medycznej - jedna została przewieziona do Kalisza. Druga, po awanturze na SOR-ze, była przetransportowana do Ostrowa Wielkopolskiego.
Tylko w minioną niedzielę siedem lecznic z Wielkopolski zgłosiło dyspozytorom ratunkowym brak wolnych łóżek na 13 oddziałach m.in. udarowych i neurologicznych. System ochrony zdrowia staje się coraz bardziej niewydolny.
Z udarami, zawałami i zapaleniem płuc. Dokładnie sto osób szukało pomocy w poniedziałkowy wieczór na SOR-ze w Kaliszu. O 30 proc. więcej niż normalnie. "Nadprogramowi" pacjenci przyjechali z całej południowej części regionu. I sparaliżowali oddział.
Szpital w Kaliszu przyjmuje pacjentów z Ostrowa Wielkopolskiego, Ostrzeszowa oraz Kępna. Placówki skupiły się na pomocy osobom z covidem, więc pozostali kierowani są do Kalisza.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.